Tiny Trace Stories to antologia mini historyjek audio, eksplorująca dziesięć przecięć w świecie rzeczywistym, pośród różnych przedmiotów, miejsc, rąk, czasu czy zjawisk.
To wszystko, co musisz wiedzieć, naprawdę. Doświadczenie jest przeznaczone do słuchania, ciesz się nim jako zepsuty dziennik audio z safari obiektowego.
Jeśli nie jesteś w stanie słuchać, możesz je również przeczytać poniżej. Historie zawierały również małe artefakty wykonane lub zebrane: statyczny charakter obserwacji, jeśli można.
Jest to projekt w toku i wkrótce dodamy więcej mini-historii.
Dobra, miłej zabawy!
Przechodzisz przez drzwi i idziesz dalej, ponieważ dla ciebie celem twojego ruchu jest dotarcie do następnej przestrzeni, a nie myślenie o progu. Może kiedyś w przyszłości pomyślisz czule o drzwiach, przez które przeszedłeś, na przykład drzwiach do twojej szkoły lub drzwiach do sypialni z dzieciństwa. Ale w twoim codziennym życiu jest wszechobecny, przyziemny, a może nawet trochę przezroczysty dla twojej uwagi. Ale te drzwi, które kiedykolwiek przykuły twoją uwagę, kiedy słuchasz tych słów, te drzwi, oddziałują z przestrzenią, którą zostawiasz za sobą w sposób, którego nawet nie znasz. Najlepsze może być po prostu to, że drzwi, zwłaszcza jeśli nie zostały wykonane na zamówienie, będą zjadać powierzchnię podłogi, opisując łuki koła, gdy ich pionowość rozciąga się na poziomą podłogę. Pasą się latami,
Czytane przez Polly North
2. Przecięcie dwóch oddzielnie wykonanych rzeczy
Był taki łuk, który kiedyś widziałem.
Nie pamiętam, czy obsługiwał coś ponad sobą. Ale jak każdy łuk w uroczym europejskim centrum miasta, na łagodnym zboczu miał blady stiuk i jednopiętrowe budynki z każdej strony, co zapewniało malownicze przejście z asfaltowej ulicy do alejki z sześciennymi kamieniami.
Moją ulubioną obserwacją i momentem zakłopotania było to, że do gładkiej geometrii zbliżał się samochód dostawczy. Łuk nie wyglądał na bezpieczne przejście do zaopatrzenia w towary. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że ciężarówka się nie zmieści!
Pewność kierowcy sprawiła, że zrelaksowałeś się i poświęć trochę czasu, aby spojrzeć na łuk. Wtedy możesz to zobaczyć!
Oczywiście, musiały być wcześniejsze podróże, które zakończyły się sukcesem, w zależności od twojej własnej definicji sukcesu. Niezależnie od tego, czy pochodził z tej samej ciężarówki, czy z innej, w głębi łuku biegły dwa równe rowki, odejmując dwa nowe ostre kształty.
I tak jak prawdopodobne pojazdy przed nią, ciężarówka zagłębiła się w luźny tynk, a złamany łuk dawał przejazd. Przy bliższym przyjrzeniu się, jeśli łuk się uśmiechał, te dwa długie zgryzy w kształcie rogów były kosmetycznie dodanymi dołeczkami.
To w tych zagłębieniach można zaobserwować nie tylko dwa obiekty, ale dwa przecinające się światy. Oba światy twórców, którzy nie uwzględnili nawzajem swojej pracy, tworząc własną. I tutaj, w jednym z prawdopodobnie wielu miejsc, w których kreacje są używane w tym samym świecie, spotykają się i celowo lub nie tworzą dla siebie miejsca.
3. Jeden kwadrat
Weź jeden metr kwadratowy powierzchni, gdzieś… może w dolinie, gdzie słońce świeci jasno i sprawia, że lśni trawa. Obserwuj bardzo mały odcinek slalomu wodnego. Wyobraź sobie kilka kopyt, które lekko stąpają po tym miejscu, w drodze do picia wody. Dziesięć lat mija od tego arbitralnego punktu w czasie i po raz pierwszy na tej stopie kwadratowej pojawia się ludzki krok. Potem następują kolejne kroki, a trawa staje się mniej lśniąca i mniej wysoka. Woda obiera inny bieg, a pod stopami coraz bardziej ubranych palców u nóg rozkłada się trawa. Brud twardnieje i zanim się zorientujesz, metr kwadratowy pokonują tak często żywe istoty, że ruch zachodzący na nim staje się typową cechą statycznej powierzchni.
Wokół placu rozrosło się miasto, a teraz sąsiadujące z nim metry kwadratowe wyglądały tak samo: spłaszczone, tak że nie było żadnych znaków dawnej doliny.
Leżał nasączony wodą deszczową, a także pod wodą.
Zeszlifował niezliczoną ilość plastikowych butów.
Lody zostały upuszczone i przedostały się między płytki w najbardziej uporządkowanym bałaganie.
Guma została upuszczona, nadepnięta, sprasowana, spuszczona, wysuszona i pociemniała z czasem i spacerami. W końcu w przyszłym tygodniu czyszczą go, razem z innymi setkami ciemnych, gumowatych plam wokół bloku.
Na tym metrze kwadratowym doszło do zerwania, pomiędzy dwiema pierwszymi pocałunkami. Jest blisko niepopularnego miejsca oczekiwania na sygnalizację świetlną, ponieważ trwa średnio cztery sekundy dłużej niż wszystkie uliczne światła w okolicy. Średni czas zwiedzania tego metra kwadratowego to dwie sekundy i trzy czwarte.
Ten metr kwadratowy to teraz więcej przebytych kilometrów niż jedna osoba musi przebyć w pracowity dzień z mnóstwem sprawunków.
4. Zjedz widelec
Na talerzu spokojnie siedzi pustynia. Byłoby dziwne, gdyby poziom hałasu był inny. Zbliża się widelec, ale bardzo żwawo zatrzymuje się kilka centymetrów nad smacznym, cichym, słodkim. Po prostu unosi się nad.
Gdyby kawałek ciasta miał osobowość, tęskniłby za widelcem zanurzonym w słonym karmelowym kremie na wierzchu. Ale tak nie jest. Widelec stale lewituje nad deserem; oczywiście z dołączonym człowiekiem na drugim końcu.
Ciemny płatek ląduje na torcie. Jeden kranik, dwa krany, trzy krany, a deser jest równomiernie przesiewany drobnym pyłem kakaowym. Gdyby ciasto miało zewnętrzne bodźce dla poziomów światła, nie zauważyłoby przesiewacza nad widelcem.
Przesiewacz cofa się, wystawiając na światło neonu ciasto i widelec pokryte kakao. Widelec też się porusza, odsłaniając spod spodu warstwę nagiej śmietany, jak gdyby poszli samotnie na plażę i musieli nałożyć krem przeciwsłoneczny na własne plecy; Albo miał niefortunny element garderoby, który podczas snu na zewnątrz zacieniał bardzo nieregularny kształt. Ciasto pokonuje odległość znacznie dłuższą, niż mogłoby przebyć samodzielnie, ale znacznie krótszą niż ta, którą robią składniki, z których jest zrobione. W małych kawałkach plasterek znika.
Po konsumpcji cień przybiera inną formę; nie ten z widelca właśnie zjedzony, ale brak ciasta na talerzu, w kształcie wydłużonego kwadratu brakującego kakao.
5. Stój nieruchomo wirując
Trochę gliny kręci się w kontrolowanym czole na kole garncarskim. Według najlepszej wiedzy i możliwości garncarza blok jest bez bąbelków. Jeśli spojrzeć na glinę z daleka, nie wiadomo, czy glina się kręci, czy nie. Kopiec wygląda podobnie we wszystkich cechach: okrągły, solidny, z ciężkim dnem, w ruchu lub nie. Jego stan zdradza się tylko słuchając natury koła elektrycznego.
Garncarz przynosi coś blisko zewnętrznej krawędzi kopca. Linia. Zarys na krawędzi litego materiału. Powoli kontur zaczyna zderzać się z gliną.
Każdy promienisty wycinek całości mniej więcej w ten sam sposób reaguje na dociskanie ciała obcego do jego powierzchni. Z czasem dostosowują się do siebie, aż obaj mogą istnieć bez sprzeciwu wobec sił, które ich połączyły.
Precyzyjnie dociskany do gliny przedmiot wycofuje się, a glina we wszystkich przypadkach zachowuje kontur. Obcy obiekt zdefiniował teraz zarówno przekrój, jak i całkowitą geometrię kształtu. I tak jak poprzednio, na glinę można patrzeć statycznie lub w ruchu.
6. Schody do latającego dywanu
Szybują razem powoli po betonowym pasie startowym. On w neonowo-pomarańczowej kurtce, dziwnie na kółkach i ruchomy. To jak dziwna para łyżew figurowych.
Kapitan właśnie ogłosił kontrolę krzyżową, która, biorąc pod uwagę średnią ilość doświadczenia, zakładasz, że wkrótce odejdziesz.
Do tej pory obserwowałeś, a jeszcze więcej, przez okno samolotu na chłopca, który porusza trójwymiarową kombinacją pojazdu i klatki schodowej. Jego dłonie mocno zaciskają się na metalowej kierownicy na pięcie schodów. W powolnych obrotach kieruje go w nową pozycję, która zapewni podróżnym bezpieczne przejście z anonimowego lotu po twojej lewej stronie.
Cholerny! Co za wspaniałe urządzenie do rozważania naszych potrzeb związanych z krążeniem. Pomyśl o tym.
Masz ten ruchomy punkt dostępu do poruszania się, latających samolotów, we właściwym miejscu, przez odpowiednią ilość czasu, tak aby pasażerowie mogli wejść na pokład odpowiedniego samolotu. Ta klatka schodowa jest ostatnim dodatkiem kompletnego budynku przeznaczonego do komunikacji.
W ten sposób dochodzi się do spotkania w połowie, mówiąc oczywiście metaforycznie, procesu podróżowania samolotem. Ponieważ wejście na pokład nie może być niżej, i musisz zacząć od pewnego momentu, aby wzbić się wyżej.
Przez krótką chwilę możesz skorzystać z mobilnego punktu dostępu, który utrzyma twoje kroki, dopóki nie spotkasz się z samolotem. Ten człowiek w neonowych kamizelkach, w ramach rutyny swojej pracy, tworzy poezję, wyrywając się z obiegu do obiegu, i to jest całkiem fajne.
I to wznoszenie się i opadanie na twojej drodze prowadzi cię do samolotu, który był najprawdopodobniej 10 000 metrów nad ziemią, kiedy zdejmowałeś buty. Ale teraz, w końcu, twoje ziemne buty, spotykają dosłownie latający dywan, który znajduje się w kabinie.
Dla mnie ten przedmiot jest nie mniej niż klejnotem, z którego jest zrobiony i dla obiegu, to wciąż są schody pod każdym względem. I to właśnie sprawia, że jest świetny. Ale myślę, że to jedna z najwspanialszych rzeźb użytkowych ludzkości. Po prostu wiesz, że to takie dobre, kiedy ludzie nawet nie mrugną okiem, że to dzieło sztuki.
Czytane przez Andreeę Samoilă
7. Trwałe cienie
Kiedy byłem mały, widziałem w telewizji ceremonię otwarcia imprezy sportowej, podczas której sportowcy weszli na stadion i weszli na tace z atramentami. Gdy weszli na tor pokryty ogromnym białym płótnem, ich brak choreografii doprowadził do mieszania się różnych kolorów na tacach; Wykonywanie dużych, szerokich ruchów: takich jak w ławicy ryb lub w stadzie ptaków o zachodzie słońca.
Mój bardzo młody umysł był kompletnie powalony spektaklem ruchu, który ciągnął się pod butami sportowców. To było niezwykłe i…(pauza+zamieszanie) nieprawdziwe?
Pamiętam to jako otwarcie Igrzysk Olimpijskich w 2000 roku, całkiem wyraźnie! Ale z drugiej strony miałem wtedy cztery lata.
Po ponownym odwiedzeniu archiwów i nagrań wideo tego wydarzenia nie można znaleźć nigdzie, ale jest ono obecne w innych formach w dziełach sztuki i życiu codziennym.
Widzę to teraz we wszystkich wejściach na place budowy, gdzie drobne fragmenty ścian wychodzą na ulicę w postaci kroków. Albo na dworcu autobusowym w cienkiej warstwie śniegu, wyraźnie pokazując zniecierpliwienie ich twórcy.
Są jak trwałe cienie, które można zobaczyć dopiero, gdy stopa opuści powierzchnię. Wizualizują ruch, uwydatniając trasy i zainteresowania ludzi. Dają ci czas na zastanowienie się nad czasem.
Podziwiam to przeszłe, istniejące lub nieistniejące wydarzenie; za rozciągnięcie tak dużego dywanu, aby pochłonąć kroki, a teraz cieszę się, że podłogi mają tę samą jakość.
Historia nr. 8 nadal pracuje.
9. Komora filmu
Zadziwiające i inspirujące jest myślenie o tym, jak wiele rodzajów obiektów magazynowych stworzyliśmy, aby ich objętość rozszerzała się i kurczyła w zależności od właściwości przechowywanego obiektu.
Ale nadal dość łatwo jest zidentyfikować mój ulubiony rodzaj pamięci: ten, który obsługuje krótkie rozbłyski światła.
Ta komora ma cienką warstwę, która erodowała wraz z twoim uśmiechem, twarzą i niedzielnym popołudniem. Jest całkowicie w ciemności, z wyjątkiem krótkich momentów, gdy naciskasz migawkę. Nic nie przychodzi mi do głowy tak szybko jak światło. Lub czegokolwiek tak wrażliwego, że i tak przetrwa, pozostając w ciemności w małym, małym, przenośnym pokoju.
Wstydliwie trzymałem film w moim aparacie przez ponad rok.
Zastanawiałem się, jak stęchłe było w środku.
Ale kiedy film był już pełny, upłynęło wystarczająco dużo czasu, abym zapomniała, jak używałem aparatu i że musiałem nacisnąć dźwignię zwalniającą.
Film pękł w środku. Aparat w końcu nie zaczerpnął tchu, otwierając drzwiczki i zostawiając w środku świeże powietrze. Ta chwila musiała trochę poczekać.
Jeśli przypadkiem zepsujesz film w aparacie, większy ciemny pokój może połknąć Twój przenośny i dwie wprawne ręce znajdą i odzyskają Twój film. W ciemności i tylko przez dotyk.
To sprawiło, że pomyślałem o hermetycznie zamkniętych fabrykach telefonów; tam, gdzie nie może dostać się kurz, więc wszyscy pracownicy wchodzą po prostu rozciągając do wewnątrz folię przypominającą gumę do żucia, zamieniając ją w korytarze, ubrania i ewentualnie rękawiczki.
To samo dzieje się z filmem wewnątrz aparatu, umieszczając go w większym, ciemnym przedmiocie przechowywania, umożliwiasz bezpieczne przejście niewywołanemu filmowi z miejsca na miejsce.
Jeśli o tym pomyślisz, im dalej od okien i jak najdalej do środka, tym większe szanse na znalezienie ciemnego miejsca, w którym Twój film nie wchłonie nowych obiektów i ścian. Można nawet powiedzieć, że optymalnym miejscem do przewinięcia filmu jest serce budynku.
Z radością mogę powiedzieć, że wszystkie zdjęcia na tym filmie zostały uratowane. Zdjęcia pokazują teraz, jakie rzeczy, miejsca i twarze bezpiecznie przechowywał w środku ten obiekt przechowywania.
Przeczytaj Anę Purcari.
10. Ekspansja
Dwoje głupio młodych kochanków idzie na spacer. Opuszczają miasto i kroczą wąską ścieżką wśród drzew. Rozmawiają o ciastach io tym, co powinni zjeść tej nocy. Co jakiś czas obserwują pnie drzew oznaczone imionami innych ekshibicjonistów.
Podchodzą do buka i badają korę. Drzewo ma spójny brąz, z małymi gałązkami wyrastającymi spod w pełni wyrośniętych gałęzi.
Kochankowie znajdują miejsce, które im się podoba i wyjmują szwajcarski nóż. Jeden wycina list, a potem drugi wykonuje swoją kolej. Kawałki kory gromadzą się u stóp kochanków. Robią znak plus między dwoma imionami i całują się. Jeszcze przez chwilę przyglądają się swojej pracy, a potem idą dalej.
Kora wsiąka nową żywicę w świeżo odsłoniętą tkankę. Kilka dni później sieć komórek wysycha na letnim wietrze. Mijają kolejne dni, a kora delikatnie mięknie wokół ostrych rogów liter.
Las stoi w słońcu i deszczu. Wszystkie pary imion rozrzucone wokół hibernacji pod cienkimi warstwami smaganego wiatrem śniegu. Trzymają się ciepło.
Każdego roku kora się rozciąga. Ciągnie za nazwiskami. Krawędzie liter stają się bardziej miękkie. Niegdyś lekkie i chude rzeźby są teraz napompowane i stykają się ze sobą. Znak plusa nie różni się już od reszty liter, teraz grawer jest traktowany jako jedna długa nazwa.
Przepisali kory, jak rosnąć przez dziesięciolecia.
Teraz ich miłość rozszerzyła się do rozmiarów początkowych kształtów, które wyrzeźbili.
Czytane przez Jakoba D'herde.
Więcej historii w przyszłości…
Często mamy trudności z wdrożeniem tego, co wiemy, że jest dla nas dobre. Od mówienia drugiej osobie, że ją kochamy, po pamiętanie, by mówić jak pirat, zawsze znajdą się tacy, którzy twierdzą, że dzień, tydzień lub miesiąc wydarzeń nie jest potrzebny, ponieważ już to robią.
W zeszłym tygodniu zauważyłem komunikat prasowy, wysłany za pośrednictwem PressGazette (brytyjski serwis informacyjny). W artykule ogłoszono, że Acast, skandynawska firma hostingowa i reklamowa podcastów, będzie przewodzić konsorcjum „prawdopodobnie najbardziej wpływowych” wydawców podcastów.
W 2022 roku, wraz z wydaniem GPT-3, umiejętność pisania wydaje się tracić na znaczeniu. Dzięki sztucznej inteligencji osoby o słabym pisaniu mogą również generować wysokiej jakości personel.
Jest wspaniale złoty poranek na falistych wzgórzach zachodu, gdy pierwsze promienie słońca oświetlają oszronioną trawę na równinach. Stado spokojnego bydła rasy Angus, czarnego jak smoła i masywne, rysuje się na tle wschodu słońca, gdy zmierza utartym szlakiem do miejsca, które wszyscy dobrze znają; bar śniadaniowy.
W dzisiejszym połączonym świecie zagrożenie cyberatakami jest bardziej powszechne niż kiedykolwiek. Cyberprzestępcy i podmioty państwowe nieustannie starają się wykorzystywać luki w zabezpieczeniach i kraść cenne dane, stanowiąc poważne zagrożenie dla organizacji każdej wielkości.
Uderzyło mnie to nagle, jak to często bywa. Znowu jest w połowie <Nie, nie ten w Pacyfiku, bordowy, ten na karnawale> Każdy nagłówek jest głośny…..